W emocjonującym meczu Centralnej Ligi Juniorów Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław zremisowali 2:2

W domowym pojedynku drużyny Centralnej Ligi Juniorów, zespół Jagiellonii Białystok nie zdołał pokonać swoich rywali ze Śląska Wrocław, kończąc spotkanie wynikiem 2:2. Mimo solidnego prowadzenia w większości meczu, białostoczanie nie potrafili utrzymać przewagi, tracąc trzy punkty w dramatycznych ostatnich 10 minutach rozgrywki.

Drużyna pokazała się jednak z dobrej strony, co podkreślał po meczu trener juniorów Jagiellonii, Kamil Stanisławski. – Według mnie zawodnicy zagrali bardzo odpowiedzialnie, zdecydowanie można by powiedzieć, że ich styl gry przypominał ten znany z seniorów – ocenił Stanisławski.

Obie bramki dla Jagiellonii zapewnił Maksim Kononow, strzelając gole w 18 i 48 minucie meczu. Niemniej jednak, w końcówkę spotkania Śląsk Wrocław doprowadził do niespodziewanego remisu, dzięki precyzyjnym strzałom Juliana Liberskiego.

– Żałujemy tych straconych bramek, które zdarzyły się nam w naprawdę niefortunny sposób. Przynajmniej jedna z nich mogła zmienić losy spotkania. Mimo to, pod koniec gry mieliśmy jeszcze szansę na zdobycie bramek – stworzyliśmy dwie fantastyczne okazje po kontratakach. Te trafienia mogłyby przesądzić o wyniku meczu i dać naszym zawodnikom dodatkową pewność siebie – komentował rozgrywkę trener Stanisławski. – Od jutra jednak wracamy do treningów z jeszcze większym zapałem, przygotowując się do następnego meczu.

Następny mecz Jagiellonia Białystok rozegra na wyjeździe, konkretnie z drużyną Legii Warszawa. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 5 kwietnia, a początek zaplanowany jest na godzinę 12:00.